Dzisiaj pokaże Wam moje niekosmetyczne zakupy. Jakiś czas temu zrobiłam listę rzeczy, które przydałoby się abym miała w domu. Oczywiście miałam prostownicę i starą lokówkę, ale one były już nie do użytku, ponieważ bardzo mocno niszczyły włosy - metalowe płytki. Postanowiłam też zainwestować w depilator, bo moje nogi po depilacji maszynką, bardzo często miały bolące kropki, które znikały na drugi dzień, aczkolwiek przeszkadzało mi to. Potrzebowałam także jakiegoś organizera na moje kosmetyki - głównie kolorówkę.
1. Prostownica Impuls Beauty, którą można prostować i kręcić włosy. Kupiona w Actionie za 8 euro.
2. Lokówka ceramiczna ze spiralą i osłoną modelującą. Kupiona w Biedronce za 29 zł.
3. Depilator Philips Satinelle. Kupiony w Neonecie za 80 zł.
4. Kosmetyczka okrągła usztywniana. Kupiona za 13 zł w Chińskim Markecie.
****
Lokówka, którą kupiłam w Biedronce posiada osłonkę modelującą, która bardzo ułatwia nam kręcenie włosów i zapewnia bezpieczeństwo przed poparzeniem np. ucha. Chodzi o to, że ta różowa osłonka się nie nagrzewa i można spokojnie przyłożyć ją koło ucha a nawet do jeśli ktoś ma krótkie włosy bez obaw, że się poparzy. Posiada klips (ten czarny przy rączce), który jeszcze bardziej ułatwia pracę, bo "zaczepiamy" końcówki włosów i rączką je tylko okręcamy. Na koniec puszczamy klipsa i mamy piękne loki. To jest moja druga tego typu lokówka i jestem z niej bardzo zadowolona. Ten prawie okrągły przycisk jest podświetlany, co dodaje jej uroku. Pod spodem są dwie duże kropki, dzięki którym można spokojnie postawić ją bez obaw, że się przewróci.
Można dzięki niej stworzyć przepiękne loki, niezależnie od tego czy mamy krótkie czy długie włosy. Jak na taką cenę, bo 29 zł to bardzo fajny zakup. Swego czasu chorowałam na lokówkę od Babyliss ale stwierdziłam, że ja i tak włosów często nie kręcę, bo tylko na specjalne okazje, więc szkoda wydawać mi dużo ponad 100 zł na taki zakup. Loki utrzymały się do dnia drugiego (wiadomo na drugi dzień trochę się rozprostowały, bo niestety moje włosy niby są podatne na kręcenie, ale bardzo szybko się prostują, czego nie lubię). Nie zauważyłam zniszczenia włosów po jej użyciu, a także w czasie kręcenia nic nie "śmierdziało" tak jak było to przy mojej starej lokówce :) Pokaże Wam moje włosy po jej użyciu.
VEA :)
Blogger Comment
Facebook Comment