Czy Was też wkurzają łańcuszki ?

Czy to blog czy facebook bardzo często da się zauważyć posty, odpowiedzi itd nazywane jako "łańcuszki". O co w nich chodzi ? Zazwyczaj o to aby wysłać go do innych osób. Początki są ciekawe, a gdy użytkownik dojdzie do połowy pisze tam, że trzeba wysłać go do iluś tam osób, bo inaczej zginie się o północy, ktoś z rodziny umrze itd. Głupota ? Na pewno. Raz, że na blogach jak i facebooku są czasem ciekawe tematy do dyskusji, a wejdą tacy co powklejają w cholerę tych łańcuszków i ciężko czyta się inne komentarze. Poza tym czego to dowodzi ? Tego, że ktoś potrafi skopiować coś i powklejać ? Ctrl +C i Ctrl+V ja też potrafię. Coraz częściej zauważam tę "modę" na blogach. No ludzie, przecież to zwykły spam, nic wartościowego. A teksty ze ktoś z rodziny umrze? Są żałosne, bo to trochę tak jakby ktoś komuś życzył śmierci. Tak samo jest ze zdjęciami na facebooku, gdzie pisze, że za udostępnienie zdjęcia jakiś biedny zwierzaczek czy dziecko dostanie ileś tam groszy. To tylko nabieranie ludzi o miękkim sercu i spamowanie, które w tych czasach jest zbędne, a pojawia się coraz częściej.
Ostatnio na swoim blogu usunęłam kilka takich łańcuszków, nie sądziłam, że to przejdzie na blogi, a jednak. Jest to trochę wkurzające, bo usuwanie tego też trochę zajmuje. Jest to oczywiście tylko i wyłącznie moje zdanie.
Jaki jest wasz stosunek do takich łańcuszków ?
VEA :)
Udostępnij w Google +

Veronika (veronique228)

Nazywam się Weronika i prowadze tego bloga. Znajdziecie tu dużo postów urodowych, lifestylowych jak i wykonane przeze mnie DIY. Mam nadzieję, że miło spędzicie tu czas :) Więcej o mojej osobie w zakładce "O mnie".
    Blogger Comment
    Facebook Comment

36 komentarzy :

  1. Ja osobiście nienawidzę tych wszystkich łańcuszków, oczywiście wszystkie od razu są usuwane, a najwięcej jest ich dodawanych przez dzieci z podstawówki. No ale cóż nie ma na to sposobu, cieszę się tylko, że na blogach nie są one tak rozpowszechniane jak na facebooku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na blogach o.O Jestem w szoku, że tutaj też dotarło :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc ja zupełnie przestałam zwracać na nie uwagę :) Ostatnio już rzadziej na nie trafiam, ale są mi totalnie obojętne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie osobiście strasznie wkurza rozsyłanie tego czegoś... Jeżeli ktoś w to wierzy, to przeraża mnie jedynie jego głupota, bo na pewno nie to, co się stanie jeśli nie roześlę łańcuszka ....
    Zapraszam do mnie :)
    www.double-identity.blogspot.com
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. na blogach jeszcze nie spotkałam się z takim czymś. Ale faktycznie to jest strasznie irytujące

    OdpowiedzUsuń
  6. dla mnie beznadzieja, choc wiem, ze sa tacy, którzy wierza :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz to te łańcuszki są banalne :D
    Jak byłam dzieckiem - łańcuszki się pisało ręcznie i wysyłało pocztą (tradycyjną) :P
    To dopiero był FUN
    Funkcjonował łańcuszek Św. Antoniego - bite trzy strony tekstu trzeba było przepisać 12 razy, iść na pocztę - wysłać kilka listów a resztę rozdać w szkole, ale nikt nie chciał przyjąć (wszyscy już łańcuszkowali), potem były pierwsze takie łańcuszki z pieniędzmi (moja pierwsza teściowa nawet trochę kasy na tym zgarnęła) - ale szybko załatwili to prawnie (to były piramidy finansowe, oszustwa).

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znoszę łańcuszków i nigdy nie biorę w nich udziału, na szczęście nie często się z nimi spotykam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki sam jak Twój! Nie znoszę i nie wiem po co ktoś się w to bawi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie rozumiem ludzi, którzy to wysyłają -,-

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiedziała, że to jeszcze funkcjonuje :-D

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze mnie te łańcuszki wkurzały, a to smsem przychodziły a to na gg czy fb, ja je sobie odpuszczam....

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej ;) skąd masz taki fajny wygląd napisu na blogu,taką czcionke? Sama robilas ;)?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja omijam nawet nie czytam, wkurzają mnie ale nie reaguje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. też omijam ;-) uważam za bzdurę i tyle ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny blogg. Plus mas moje 100 % poparcie
    nakafasshion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Negatywny, bo nie znoszę, kiedy ktoś mi grozi. Zazwyczaj nawet ich nie czytam, tylko od razu wywalam, ale na blogu na szczęście jeszcze nie miałam, tylko na telefonie kilka.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie łańcuszki niesamowicie denerwują. Nie dość, że robią wielki spam i zaśmiecają komentarze np pod zdjęciami na fb, to jeszcze te głupie teksty są nie do przetrawienia po prostu. Do mnie na bloga na szczęście jeszcze nie doszły, oby to się nie wydarzyło, bo zatłukę chyba :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja totalnie olewam takie sprawy. Nikt nie jest w stanie stwierdzić kto kiedy i w jakich okolicznościach umrą.

    OdpowiedzUsuń
  21. Olewam. Pamiętam, jak byłam młodsza, i nie było internetu, takie łańcuszki przychodziły pocztą.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak tylko coś takiego widzę odrazu kasuję

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie bawię się w takie rzeczy bo to dla mnie czysta głupota.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja nie zwracam na to uwagi i po prostu na mojej osobie taki łańcuszek się kończy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja również mam to gdzieś i nie zwracam uwagi na te pierdoły ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. kiedyś były bardziej popularne i uciążliwe, obecnie bardziej irytują mnie te wszystkie zaproszenia do gier!

    OdpowiedzUsuń
  27. łańcuszki to obok zaproszeń do gier na FB najgorsze dziadostwo :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się! zaproszenia do gier sprawiają, że nie chce mi się zaglądać na fejsa :)

      Usuń
  28. już bardzo dawno nikt mi łańcuszków nie wysyłał :) na szczęście ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Haha jak miałam 10 -12 lat to może i w to wierzyłam :D ale nie teraz :D teraz mnie tylko irytują;]

    OdpowiedzUsuń
  30. Dla mnie to jest śmieszne i jak widzę je gdzieś w komentarzach na Fb to krew mnie zalewa, że takie głupie społeczeństwo mamy i że ludzie wierzą w takie głupoty :/

    OdpowiedzUsuń
  31. mnie problem łańcuszków nie dotyczy, mam tak mało popularny blog że jeszcze go nie dosięgły takie zjawiska

    OdpowiedzUsuń