NIE dla "jutra", TAK dla "dzisiaj" !

Powiedzcie prawdzie w oczy, kto nie powiedział tak choć w raz życiu ? Od jutra to, od jutra tamto, a co jutro to jakiś szczególny dzień? I co to w ogóle jest za dzień "jutro" ? Ja znam tylko takie: poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek, sobota, niedziela. Ciągle słyszę w swoim otoczeniu jutro pójdę gdzieś, jutro zrobię coś... dlaczego jutro jest ważniejsze od dzisiaj ? A co jeśli to jutro nigdy nie nastąpi ? "Jutro" możemy mówić każdego dnia. 
Sama należę do takich osób, jutro się pouczę, jutro poćwiczę, od jutra zaczynam dietę itp. A może najwyższy czas zrobić coś dla siebie DZISIAJ ?


Wpadłam na pewien pomysł, nie wiem czy spodoba się on innym czy nie, ale chciałabym rozpocząć pewną akcję, która nazywa się: NIE dla "jutra", TAK dla "dzisiaj". Chodzi w niej o to, aby każdy napisał 3 rzeczy, które zrobi nie jutro, a dzisiaj. Nie chodzi tu o rzeczy wielkie, mogą to być drobnostki, ale zrobione dzisiaj. Jeżeli macie ochotę wziąć udział to wklejcie powyższy banner do swojej notki i napiszcie w niej 3 rzeczy, które zrobicie właśnie dzisiaj i zachęćcie do tego innych. Nie musicie robić specjalnych notek, możecie pod tym postem to napisać, ale warunkiem jest wykonanie tych 3 rzeczy tego dnia :)

Zacznę od siebie:
DZISIAJ pójdę spać szybciej, aby rano być wyspana.
DZISIAJ poćwiczę, aby zyskać więcej endorfin.
DZISIAJ spędzę wspólny wieczór z całą moją rodziną, a nie na komputerze. 

Zróbmy coś dla siebie właśnie dzisiaj :) Nie myślmy o tym co już było i będzie, a o tym co jest właśnie teraz.

VEA :)

Udostępnij w Google +

Veronika (veronique228)

Nazywam się Weronika i prowadze tego bloga. Znajdziecie tu dużo postów urodowych, lifestylowych jak i wykonane przeze mnie DIY. Mam nadzieję, że miło spędzicie tu czas :) Więcej o mojej osobie w zakładce "O mnie".
    Blogger Comment
    Facebook Comment

88 komentarzy :

  1. Podpisuję się, również znam ten problem.
    Położę się dzisiaj wcześniej spać, nadrobię oglądanie anime i czytanie mang, nie spędzę całego popołudnia przed komputerem. Zobaczymy czy się uda :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Problem znam baaaaaardzo dokładnie.... hmmm dzisiaj na pewno chcę zrobić 100 skoków na skakance, położyć się spać przed 23 i przygotować notkę na bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj też często odkładam rzeczy na później niestety...

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzisiaj się w końcu pouczę, dzisiaj pójdę wcześniej spać i dzisiaj pójdę na ten cholerny basen! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też należę do tych osób i mam sporo do roboty, a nie wiem kiedy się za nie wezmę, aż mnie sumienie gryzie, a nie potrafię się zmobilizować ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja już zrobiłam tozo miałam zaplanowane. jestem w szoku że o 16 ja juz praktycznie po robocie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Heh u mnie też zawsze wszystko zaczyna się od jutra :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tam wolę robić coś jutro bo dziś mi się nie chce :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja niektore rzeczy mam za soba i robie je od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się do tego nie nadaję, mówię sobie, że pójdę spać dziś prędzej, a i tak się zasiedzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny pomysl :) Dzisiaj napisze czesc swojego wypracowania, zrobie pyszna kolacje i pojde wczesniej spac :)

    Masz moze ochote na wspolna obserwacje na GFC & Facebook'u? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. no ja tez ciagle wszystko odciagam w czasie a potem brakuje chwili tchnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. achhhh znalazło by się co ale tak mi się nie chce :( ma ostatnio okropnego lenia jeśli chodzi o ćwiczenia itp

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobra akcja :) ale przekornie, JUTRO się przyłączę ;)

    A co do postu poprzedniego - ból psychiczny dla mnie jest znacznie większy, nie do ogarnięcia... Nigdy nie zapomnę swojego największego bólu psychicznego jaki przeżyłam... Jakby mnie rozrywało od środka... A za nim pojawił się ból fizyczny także... Brrrr, aż ciarki przechodzą na samą myśl i oczy łzawią... Minęło tyle czasu już a dla mnie jakby to były wydarzenia sprzed 2 dni. Widać jeszcze się nie uodporniłam. A będą teraz 2 lata od tamtych wydarzeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ból psychiczny potrafić człowieka wykończyć zarówno fizycznie jak i psychicznie ;/

      Usuń
  16. Ja mam tak często, że robię masę rzeczy na ostatnią chwile,a potem zapalam się, żeby wszystko nadrobić :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciagle tak robię, a do tego jeszcze często rozpamiętuję i analizuje przeszłość.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy pomysł :) Ja często odkładam zrobienie czegoś "na jutro" niestety.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja akurat dzisiaj bardzo zmarzłam i leżę w łóżku ledwo żywa ;-) więc niestety odkładam na jutro :P

    OdpowiedzUsuń
  20. I ja jestem z tych osób, które wiecznie coś odkładają na jutro, a jutro na następne jutro... życiowe ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdecydowanie mam tak samo- zrobie jutro ;) Dzisiaj chetnie bym cos jeszcze zrobila dla siebie, ale po calym dniu, padam na maksa, wiec moze jednak jutro? ;) Zartuje :) Fajny pomysl. Ok. to dzisiaj:
    1. Podobnie, jak Ty poloze sie wczesniej spac, zeby rano bez problemu zwlec sie z lozka ;) 2. Naolejuje wlosy na noc, dawno tego nie robilam, a jak szybciej zwloke sie z lozka, to i zdaze rano glowe umyc. 3. Napije sie lampki czerwonego wina, zeby sie wyluzowac po calym meczacym dniu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. No to ja się dzisiaj pouczę :P wszystko odkładam na następny dzień a egzaminy mam już w piątek. Należę właśnie do osób, które wiecznie odkładają na później :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez do nich należę, ale ostatnio strasznie czas mi ucieka i to "jutro" powoduje, że ciągle czegoś nie zrobię ;/

      Usuń
    2. Mnie też strasznie ucieka, ale wczoraj się wreszcie wzięłam do roboty :D

      Usuń
  23. Niestety i ja to znam ;) Głównie jeśli chodzi o dietę lub ćwiczenia...

    OdpowiedzUsuń
  24. nawet nie masz pojęcia ile razy starałam się powiedzieć tak i dzisiaj! założyłam nawet kalendarz. coś nie coś zmieniłam ale to nie wiekie zmiany:) niby zawsze coś:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dzisiaj wreszcie poszłam do urzędu, poćwiczyłam i pójdę wcześniej spać :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja już nie zrobię dziś nic. Będę rozkoszować się wieczorem przeglądając ulubione blogi. Na nic więcej sił już nie starczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ponieważ jest wieczór i za wiele już dzisiaj nie zrobię, to: Dzisiaj porządnie się wyśpię (jak synek da ;) )

    OdpowiedzUsuń
  28. Aj, bo łatwiej jest przełożyć na jutro niż zabrać się za to od razu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Naawwet Twój post nie zachęcił mnie bym napisała " Dziś zacznę kończyć pierwszy rozdział pracy licencjackiej " ;( ;(

    OdpowiedzUsuń
  30. Masz rację, podobają mi się twoje postanowienia i dziś już staram się je wprowadzić w życie,
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  31. Ojj tak, u mnie wiecznie wszystko jest "od jutra"! Ale definitywnie po feriach spędzonych w domu na przeprowadzce zaczynam ćwiczyć :D Postanowione i nie będzie przesuwania :D

    OdpowiedzUsuń
  32. dzięki za miły komentarz! Masz ogromny potencjał, będe śledzić, ciekawe tematy poruszasz (np. notka niżej) :)) Powodzenia w blogowaniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dziękuję bardzo :) Wzajemnie, chociaż ty i tak piszesz świetnie :)

      Usuń
  33. ja dałam rade i stosuje sie do powiedzenia 'co masz zrobić jutro - zrób dzisiaj ' ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. TOTALNIE PODPISUJĘ SIĘ POD:
    DZISIAJ pójdę spać szybciej, aby rano być wyspana.
    Skończę blogowanie i lecę do spania, zero przedłużania, łażenia po durnych stronach typu pudelek itd, spania i rano siłownia!
    O i jeszcze.
    DZISIAJ JUZ NIC NIE ZJEM! :-P

    OdpowiedzUsuń
  35. Podoba mi się ta akcja, często też odkładam sprawy na jutro, które nigdy nie nadchodzi. Skorzystam z niego na pewno! Już dzisiaj: pójdę spać o 22:00, ograniczę czas z laptopem do 1,5 godziny, poćwiczę z agrafką :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zawsze porządki odkładałam na jutro, ale wprowadziłam system. Określiłam co w konkretne dni mam zrobić np. w piątek myje zawsze łazienkę i podłogi, poniedziałek i czwartek kurze itd. Myślałam że to nie zadziała ale przeciwnie, staram się to zrobić rano żeby mieć to z głowy.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja staram się nie odwlekać niczego na potem, ale życie… czasami się nie da :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dzisiaj napiszę kawałek mgr, ale jutro niestety też będę musiała... ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Super pomysł!
    Dzisiaj się w końcu pouczę
    Dzisiaj poćwiczę z Mel B
    Dzisiaj umyje podłogi
    :))

    OdpowiedzUsuń
  40. Mnie moje dzieciątko nauczyło, że robi się dzisiaj:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Też mam problem w tym względzie, zwłaszcza w zakresie nauki..;/

    OdpowiedzUsuń
  42. O podoba mi się.
    Ja mam tylko dwa!
    Zrobię dzisiaj notatki do nauki
    zrobię pracę !

    OdpowiedzUsuń
  43. dokładnie, wkurzają mnie ludzie co mówią "od jutra" jak się ma jakiś wyznaczony cel to nieważne czy jutro czy dzisiaj. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  44. Taaaak!! Święta prawda! Na szczęście jestem na tyle zmotywowana, żeby zazwyczaj zaczynam wszystko dzisiaj, a nie jutro... ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Tak dla dzisiaj, bo tylko dzisiaj możesz coś zmienić!

    OdpowiedzUsuń
  46. Znajomy problem.. Widziałam tego posta wczoraj, zaprogramowałam sobie 3 rzeczy na dzień i prawie (mały poślizg ze sprzątaniem..) je zrealizowałam :D
    Dzisiaj poćwiczyłam - od początku tygodnia to robię, dzisiaj, nie jutro jak zwykłam mówić :D
    Dzisiaj posprzątałam - prawie się udało, zostało mi parę rzeczy dla których muszę znaleźć nowe miejsce :]
    Dzisiaj zadbam o urodę - balsamy, kremy, prysznic, masaż zimną/ciepłą wodą itd - jak najbardziej wykonane :D

    OdpowiedzUsuń
  47. 'Jutro to dziś, tyle że jutro' :D
    Dzisiaj: posprzątam, zmienię kotu żwirek i pomaluję pazurki:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Dzisiaj odpocznę, żeby jutro się pouczyć ;) ale serio, nie mam już dziś siły, muszę się trochę zrelaksować, a ogólnie akcja bardzo mi się podoba i popieram takie przedsięwzięcia.
    A dzisiaj na pewno posprzątam! :P

    OdpowiedzUsuń
  49. Tak właśnie powinniśmy postępować codziennie, tylko.... No właśnie, zawsze każda z nas znajdzie jakieś ale, aby przełożyć coś na jutro. Chyba trzeba w końcu się nad sobą zastanowić i wziąć się do działania :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Świetny pomysł ;]
    1. Położę się spać przed 24
    2. Spędzę trochę czasu z kotem
    3. Poćwiczę

    OdpowiedzUsuń
  51. Świetny pomysł:) ja staram się codziennie uczyć tego by nic nie odkładać na jutro, zresztą sama często piszę na ten temat:) pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  52. Jestem mistrzem w odkładaniu spraw na jutro i nie czuję się z tego powodu szczególnie dumna - marnuję przez to za dużo czasu. Pora wziąć się za siebie!

    OdpowiedzUsuń